O ochronie krajobrazu kulturowego

O ochronie krajobrazu kulturowego

Juliusz Nowicki

Krajobraz i jego ochrona

Krajobraz przetworzony przez człowieka rodzajem upraw, charakterem zabudowy, piętrzeniem wód, czy pielęgnacją szaty roślinnej określany jest krajobrazem kulturowym.
Wiele obszarów krajobrazu kulturowego podlega ochronie. Przykładem są ciekawie położone zabytkowe miasta i wsie, historyczne założenia obronne, miejsca bitew oraz wiele innych kompozycji tworów natury i dorobku materialnego pokoleń.


Bory Tucholskie to ziemia szczodrze obdarzona przez naturę. Miło tu bywać i żyć, pracować i wypoczywać. Ludzie mieszkający przez pokolenia w Borach umieli uszanować urodę i bogactwo tej ziemi. Świadczą o tym pamiątki ich życia i pracy.

W wielu krajach obserwujemy godną pozazdroszczenia troskę o obszary wyróżniające się ciekawą architekturą, czy przeszłością historyczną. Niewątpliwie o pięknie tyrolskich wiosek, bawarskich miasteczek, francuskich wybrzeży, czy holenderskich płaskości decydują rygory i ograniczenia w inwestowaniu.

To nieprawda, że w cywilizowanych krajach zachodu wolno dopuszczać się samowoli budowlanej. Ten nieprawdziwy mit ukuł nowobogacki „kapitał”, który pragnie stworzyć sobie klimat przychylności do spekulowania naszym, polskim krajobrazem.

Bory Tucholskie to ziemia szczodrze obdarzona przez naturę. Miło tu bywać i żyć, pracować i wypoczywać. Ludzie mieszkający przez pokolenia w Borach umieli uszanować urodę i bogactwo tej ziemi.
Świadczą o tym pamiątki ich życia i pracy.

Umiar i pokora

Każdą budowlę powstałą przed wielu laty oprócz swoistego piękna i różnorodności detalu znamionuje szczególnie ważna i istotna cecha jaką jest umiar w ukształtowaniu formy. Umiar wyraża szacunek i pokorę.
Wkomponowanie się w twory natury, w niebo i ziemię, w strojną szatę roślinną jest sztuką pokory. Ona to bowiem stanowi o harmonii krajobrazu zamieszkałego.

Niestety ta zróżnicowana i bogata tradycja kulturowa odchodzi nieuchronnie w przeszłość. Wypierają ją żywiołowo upowszechniające się wzorce, które zrywają ciągłość dotychczasowej tradycji przeciwstawiając jej pseudonowoczesność pudełkowych form przejętych z miast.

Dwory, młyny, tartaki wodne legły pod ciosami trwającej dziesiątki lat bezwzględnej walki klasowej. Podstawowy komponent krajobrazu kulturowego Borów Tucholskich – zagrody wiejskie ulegają gwałtownym przeobrażeniom. Świadectwa dawnej zabudowy z przyczyn technicznych chylą się ku ruinie traktowane jako znamiona zacofania.
Nikt nie ma prawa narzucać właścicielom form egzystencji nie odpowiadających ich aspiracjom.

Czy zatem mamy biernie i obojętnie przyglądać się jak resztki tego co stanowiło niegdyś historię, specyfikę i urodę borowiackiej wsi nieuchronnie odchodzi w przeszłość?
Na szczęście jesteśmy świadkami pozytywnych zmian w ocenach współczesnych kierunków przekształceń krajobrazu kulturowego. W ślad za wieloma krajami dostrzeżono i u nas niebezpieczeństwo skrajnej degradacji krajobrazu wsi.
Następuje nieśmiałe odradzanie się regionalizmu jako potrzeby utożsamiania się z rodzimym środowiskiem.


Jakie są zatem środki zaradcze dla ratowania najcenniejszej substancji budowlanej wraz z towarzyszącymi jej pamiątkami ?

Podstawą jest działalność dokumentacyjna umożliwiająca rejestrację graficzną tego wszystkiego co zginie nieuchronnie.
Należy również pobudzać i pielęgnować związki emocjonalne z zabudową jako siedliskiem rodziny od wielu pokoleń. W ten sposób ratuje się wiele pozostałości architektury rezydencjonalnej.

Kościół św. Barbary - Wdzydze Kiszewskie, Swornegacie
Niekiedy udaje się szczególnie cenny zabytek umieścić w skansenie – plenerowym muzeum budownictwa.

Nowe życie starych siedlisk

Kolejna forma ochrony krajobrazu to przejmowanie opuszczonych wiejskich budynków w celu ponownego ich zasiedlania.
Oprócz funkcji mieszkalnej pełnią one na ogół rolę cennego miejsca wypoczynku, a także pracy twórczej.


Czynione obserwacje wskazują, że większość starych budynków przejętych przez nowych użytkowników zachowało swój niepowtarzalny charakter i okalający drzewostan.
Działają kopane niegdyś studnie, rodzą stare, ale żywe jeszcze sady, używa się dawnych dróg, wykorzystuje podłączoną niegdyś elektryczność.

Przed dwudziestoma laty w borowiackiej wsi Brzeziny w pobliżu uroczego jaru Sobińskiej Strugi runęło pięć opuszczonych domów. Skłoniło to piszącego te słowa do popularyzacji wykupu tych siedlisk, które dawały szanse uratowania. Każde takie zagospodarowane od nowa siedlisko – to przynajmniej 2 budy rekreacyjne mniej!

Obecnie kilkanaście tego rodzaju siedzib żyje nowym życiem – nie szpecąc! To jakby Ci dawni mieszkańcy żyli nadal.
W wielu z tych domów ostały się stare meble, skrzynie, uprzęże, kosze misternie plecione, żelazka z duszą, naczynia miedziane i wiele, wiele innych skarbów. Ostatnio widziałem skrzynię z wypisaną datą 1863 – w okropnym zaniedbaniu.
Drodzy sąsiedzi, zanim chwycicie siekierę, czy rozpalicie w piecu – pozwólcie poddać się chwilowej refleksji. To wszystko się jeszcze przyda.

Ostatnia smolarnia w Laskach - Bory Tucholskie, rekonstrukcję pieca smolnego z Lasek podziwiać możemy w Muzeum Etnograficznym w Toruniu

Ratując to, co zostało

Trzeba apelować do mieszkańców o litość i troskę nad starymi budynkami, meblami, sprzętami, wozami…
Może uda się utworzyć kolejne muzeum etnograficzne, może częścią tych pamiątek zaopiekują się miłośnicy?
Jest w Osiu mały, schludny domek z fortepianem, nutami i leżącymi na nich okularami. Opuszczony. Jak można pozwolić aby na tyle lat marniał bezużytecznie?
Czy ta dusza muzyki, która tam zadziwiająco trwa musi paść ofiarą robactwa i gryzoni?
Każdy z pozoru prosty przedmiot może być elementem krajobrazu naszego obejścia.


Ginące dziedzictwo kulturowe, które otrzymaliśmy w spadku po poprzednich pokoleniach należy przekazać następnym.
Jesteśmy bardzo spóźnieni; ciągłość tradycji została zerwana i zniszczeniu ulegają ostatnie jej materialne relikty.

Nie przerzucajmy odpowiedzialności na Państwową Służbę Ochrony Zabytków – oni też mają znikome możliwości finansowe. A więc wszystko to, czego uratować się nie da, niech będzie przynajmniej w archiwum rozrysowane i sfotografowane. Jakże tu wdzięczna rola dla specjalistów Parków Krajobrazowych.

Przyda się z pewnością agencja obrotu nieruchomościami i wszystkim tym dobrem, który ma znamiona pamiątki. Należy również popularyzować nowe budownictwo twórczo inspirowane tradycją i formą właściwą historycznie w danej okolicy. Przed nami szerokie pole dla popularyzacji szacunku do tego wszystkiego co kryje w sobie znamiona historii.

Nie wyrzekamy się Jej.