Łoś (Alces alces) to jedno z tych zwierząt, które wywołują wstrzymanie oddechu przy każdym spotkaniu. Byk łosia może ważyć 400-500 kilogramów, kroczy przez las z głową sięgającą powyżej dwóch metrów, a jego łopaty porożowe mają w rozpiętości ponad metr. W Borach Tucholskich łoś pojawia się, choć nie jest tu tak pospolity jak na mokradłach Biebrzy czy Puszczy Białowieskiej.
Jak wygląda
Łoś jest nieomylny – długie nogi, krótka szyja, masywna głowa z charakterystycznym zwisającym workiem skórnym pod żuchwą, zwanym dzwonem. Byk ma płaskie, łopatkowe poroże zrzucane każdej zimy i odrastające na wiosnę. Ubarwienie brązowoczarne, zimą ciemniejsze. Łydki wyraźnie jaśniejsze od reszty ciała.
Łosie są znakomitymi pływakami. W Borach przy jeziorach i rozlewiskach wchodzą do wody po pas lub głębiej, żeby żerować na roślinności wodnej i przy okazji pozbyć się owadów. Nurkują po rośliny denne na głębokość kilku metrów.
Łoś w Borach Tucholskich
Bory Tucholskie leżą poza główną ostoją łosia w Polsce. Zwierzę kojarzy się z Biebrzą, Puszczą Białowieską i mokradłami Podlasia. Jednak w Borach łoś pojawia się regularnie: w rozlewiskach przy Brdzie i Wdzie, w olsach przy mniejszych ciekach, przy śródleśnych torfowiskach. To często samotne byki wędrujące poza sezonem godowym, rzadziej łosice z cielakami.
Spotkanie z łosiem w Borach Tucholskich jest możliwe, ale nie jest pewne jak obserwacja sarny czy jelenia. Kto jedzie kajakiem Brdą lub Wdą o wczesnym poranku przez odludny odcinek, ma największe szanse. Łoś w wodzie przy brzegu rzeki to widok, który kajakarze wspominają przez lata.
Zachowanie przy spotkaniu
Łoś jest z reguły nieagresywny wobec człowieka, ale w określonych sytuacjach może być groźny. Łosica z cielakiem, byk w rui i każdy łoś zagrożony w wąskim przejściu może zareagować agresją. Podchodzenie do łosia bliżej niż kilkadziesiąt metrów jest nierozważne. Płoszenie i ściganie samochodem lub quadem jest nielegalne i naraża zwierzę na stres, a kierowcę na kolizję. Łoś na drodze jest jednym z poważniejszych zagrożeń dla kierowców w nocnych godzinach w Polsce wschodniej, ale w Borach Tucholskich wypadki z łosiem zdarzają się rzadko.





