O tym, jak miasto Tuchola, swej świętej posłuchawszy, szlachetnym fortelem przegnało precz wroga, co zgubę mu szykował

BoryTucholskie.net

Legenda o Świętej Małgorzacie i Jej posłusznym ludzie O tym jak lud tucholski Najświętszej Panienki usłuchał Pięciokroć Tucholi, miasta przedniego, które w zamierzchłym czasie książę Sambor założył, broniła przed Szwedem Najświętsza Panienka. I pięciokroć smok zamorski musiał ustąpić ze swoimi hardymi regimentami, co pobożny naród tucholski widząc, dzięki potem czynił Wybawicielce i ofiarował farze obraz[…]

Jak Rusław sekret przed nadobną Tomiłą odkrywszy, nieszczęście na swoich braci chrześcijan sprowadził, sam młode gardło też dając

BoryTucholskie.net

Legenda o Rusławie i Tomile Czyli prasłowiańska opowieść W onych czasach pradawnych, gdy czcigodny biskup praski a nasz święty patron Wojciech z Sławnikowiczów, nawracał Prusów, moc żyła pogan między dzisiejszą Tucholą a Chojnicami, a i diabeł knieje tamtejsze widząc, rad wśród nich rezydował. Wszelko nie ulękła się takiego sąsiedztwa niewielka drużyna Chrystusowa, która przybyła do[…]

Diabelskie psoty

BoryTucholskie.net

Diabelskie psoty Jak diabelska robota poszła na marne? Kiedy przystąpiono w Tucholi do budowy pierwszego murowanego kościoła, a był to wiek XIII, bardzo nie podobało się to diabłu. Takiej wielkiej budowy jeszcze nie widziałem, mruczał sobie pod wielkim zakręconym nochalem. Muszę zrobić z nią porządek. Co piekło powie, kiedy ten kościół będzie ukończony? Lucyper mnie[…]

Jak Borowiak diabła przechytrzył?

Jak Borowiak diabła przechytrzył? O tym jak sprytny Borowiak biesa na dudka wystrychnął Niedaleko Tucholi, w leśnictwie Świt znajduje się przełomowy odcinek Brdy, przebijający się tu przez morenę denną. Szczególnie piękny fragment przełomu zwany jest „Pukiełkiem”. Uroczysko to uchodzi od blisko 100 lat za jedną z głównych atrakcji w okolicach Tucholi. Płynąca głębokim jarem rzeka[…]

Jak powstało Osie? – Legenda o powstaniu wsi Osie – Marek Lejk

Jak powstało Osie? Legenda o powstaniu wsi Osie Było to wczesną wiosną. Masy śniegu, które dotąd zalegały w Borach Tucholskich, w znacznej części już stopniały. Wskutek tego nawet szeroka droga prowadząca przez lasy okazała się nie do przebycia. Wprawdzie bory tu i ówdzie przedzielały pola, jeziora i mokradła, ale dotarcie z jednej do drugiej osady[…]

Legenda o królewskim kamieniu – Marek Lejk

Królewski kamień Legenda o kamieniu z królewskimi insygniami Działo się to w połowie XIII wieku, kiedy na całym obszarze kraju toczyły się walki o tron. Świętopełk, książę świecki, spiskował ostro z Samborem II – władcą północnego Kociewia. W zgodzie łupili ziemie położone między ich stolicami, a zdobycz dzielili po połowie. Książęca komitywa trwała do dnia,[…]

Legenda o Sosnach Kowalskiego – Marek Lejk

Legenda o Sosnach Kowalskiego Czyli jak Jędrzej sosny po sobie pozostawił Działo się to bardzo dawno temu, kiedy jeszcze nikt nie myślał o rozległych wodach Zbiornika Żurskiego, a Polska była pod rządami zaborców. W owym czasie, we wsi Wierzchy, mieszkał Jędrzej Kowalski – człek pracowity i uczynny, aczkolwiek czujący słabość do gorzałki, która powodowała, że[…]