Juhasy Borów Tucholskich – część 2

Juhasy Borów Tucholskich cz.2 Wiśniewski-Waywacz – borowiacki opryszek z XIX wieku Ciekawy szkic biograficzny takiego juhasa-opryszka, rodowitego Borowiaka z Łęga znajdujemy w starym „Kalendarzu polsko-gospodarskim dla Wielkiego Księstwa Poznańskiego na rok Pański 1852”. Jakiś autor anonimowy opisuje tutaj swoje wspomnienia o Wiśniewskim, albo Waywaczu, rozbójniku w Borach Tucholskich. Autor sam pochodził z Łęga, zaznacza bowiem,[…]

Legenda o stolemach

BoryTucholskie.net

Zabawka stolemów Legenda o olbrzymach z lasu W pradawnych czasach w rozległych Borach Tucholskich żyły wielkoludy, zwane z kaszubska stolemami. Pewnego razu młody stolem idąc polem zauważył coś ruszającego się u swoich stóp. Początkowo sądził, że po ziemi pełza robak. Zaintrygowało go to, więc się pochylił i zaczął temu przyglądać. Wkrótce zorientował się, że to[…]

Legenda o duchu Borów Tucholskich

BoryTucholskie.net

Duch Borów Tucholskich Legenda o psotnym duszku z głębi Borów Bory Tucholskie zajmują znaczną część powiatów kościerskiego, tucholskiego, chojnickiego, świeckiego i starogardzkiego. Są największym kompleksem leśnym Pomorza Wschodniego, a najpiękniejsze ich partie rozciągają się po obu stronach Brdy i Wdy, zwanej też Czarną Wodą. Od dawna wiadomo, że mieszkańcom borów często o północy ukazuje się[…]

Legenda o jeziorze w Kęsowie

BoryTucholskie.net

Kęsowskie jezioro Legenda jeziora w Kęsowie W pobliżu Kęsowa, w powiecie tucholskim, położone jest jezioro o powierzchni 23 hektarów. Na jego miejscu stał niegdyś piękny i okazały zamek, którego właścicielem był pewien naczelnik plemienia. Był to zatwardziały poganin, człowiek marnotrawny i bezwzględny. Swoich poddanych, którzy przyjęli niedawno wiarę chrześcijańską, gnębił na wszelkie możliwe sposoby. Czuł[…]

Legenda o wiecznym głodzie

BoryTucholskie.net

Wieczny głód Legenda z czasów Wielkiej Wojny Był rok 1811, gdy starym gościńcem z Tucholi przez Osie do Nowego maszerowały przez Bory Tucholskie oddziały francuskich wojsk. Miały one przygotować drogę dla głównych sił armii Napoleona, zgromadzonej do podboju Rosji. Wojsko to miało stanąć na wschodnim brzegu Wisty. By skrócić trasę przemarszu z Tucholi do Osią,[…]

Legenda o herbie Tucholi

Św. Małgorzata na grafice z czasów pruskich.

Herb Tucholi Legenda o tucholskim herbie Działo się to w zamierzchłych czasach. Nieprzyjacielskie wojska podeszły pod Tucholę i oblężenie trwało już trzy miesiące. Wprawdzie miasto było dobrze zabezpieczone rowami, wałami i murami obronnymi, ale wszystko wskazywało na to, że zostanie ono zdobyte przez przeważające siły wroga. Długotrwałe oblężenie było bowiem bardzo wyczerpujące. Wielu obrońców poległo,[…]

Legenda o trzech dziwnych kompanach

BoryTucholskie.net

Trzej dziwni kompani Niecodzienni goście w Gołąbku Podczas dokonywania rutynowego obchodu myśliwskiego rewiru młody leśniczy z leśniczówki Gołąbek na skrzyżowaniu leśnych dróg napotkał trzech dziwacznie ubranych mężczyzn. Pierwszy z nich miał na sobie obszerny i powiewny płaszcz w kilku miejscach porwany i mający tyle dziur, że trudno byłoby ustalić, z jakiej tkaniny został uszyty. Ten[…]

Legenda o nawróconym kłusowniku

BoryTucholskie.net

Nawrócony kłusownik Legenda o skruszonym kłusowniku Na terenie Borów Tucholskich grasowali budzący grozę leśni kłusownicy. Nie chybiali nigdy celu polując na zwierzynę, choć strzelali do niej z dużej odległości. Kto chciał zostać takim wybornym kłusownikiem, musiał jednak zapisać swoją duszę diabłu. A odbywało się to w pewien umówiony sposób. Podczas przyjmowania Komunii Świętej przyszły kłusownik[…]

O tym, jak miasto Tuchola, swej świętej posłuchawszy, szlachetnym fortelem przegnało precz wroga, co zgubę mu szykował

BoryTucholskie.net

Legenda o Świętej Małgorzacie i Jej posłusznym ludzie O tym jak lud tucholski Najświętszej Panienki usłuchał Pięciokroć Tucholi, miasta przedniego, które w zamierzchłym czasie książę Sambor założył, broniła przed Szwedem Najświętsza Panienka. I pięciokroć smok zamorski musiał ustąpić ze swoimi hardymi regimentami, co pobożny naród tucholski widząc, dzięki potem czynił Wybawicielce i ofiarował farze obraz[…]

Jak Rusław sekret przed nadobną Tomiłą odkrywszy, nieszczęście na swoich braci chrześcijan sprowadził, sam młode gardło też dając

BoryTucholskie.net

Legenda o Rusławie i Tomile Czyli prasłowiańska opowieść W onych czasach pradawnych, gdy czcigodny biskup praski a nasz święty patron Wojciech z Sławnikowiczów, nawracał Prusów, moc żyła pogan między dzisiejszą Tucholą a Chojnicami, a i diabeł knieje tamtejsze widząc, rad wśród nich rezydował. Wszelko nie ulękła się takiego sąsiedztwa niewielka drużyna Chrystusowa, która przybyła do[…]